#StayHappening
Fri, 25 Sep, 2026 at 06:00 pm UTC+02:00

Sławomir Sołoducha - Moja droga do fotografii. Spotkanie autorskie.

  • "Altana 1893" ul. Edmunda Bałuki 24/9a (domofon 91), Szczecin · Szczecin
STF Szczeci\u0144skie Towarzystwo Fotograficzne Publisher / Host STF Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne
Share
S\u0142awomir So\u0142oducha - Moja droga do fotografii. Spotkanie autorskie.
Advertisement
Jesienny cykl spotkań autorskich w Altana 1893 rozpocznie Sławomir Sołoducha. Zapraszamy poznać twórczość naszego gościa. Tak pisze o sobie:
"Sławomir Sołoducha (ur. 1961 r)
Fotografuję od ponad 50 lat. Moja pasja zaczęła się od dziecięcej fascynacji aparatem Fed 2, który należał do mojego taty. Robiłem zdjęcia na podwórku, kolegom i koleżankom. Mieszkałem wtedy w małej miejscowości oddalonej o około 30 km od Olsztyna.
W młodości rozwijałem pasję do fotografii. Chodziłem do liceum w Olsztynie, gdzie założyłem kółko fotograficzne. Robiłem bardzo dużo zdjęć i praktycznie zawsze miałem przy sobie aparat – był to Kiev 15, przywieziony z Odessy. Wysyłałem swoje prace na konkursy fotograficzne, niejednokrotnie zdobywając nagrody i wyróżnienia zarówno w Polsce, jak i Europie. W 1979 roku, po długich namowach, rodzice docenili moją pasję i kupili mi mój pierwszy prawdziwy aparat – Nikon EM, na który musieli wydać półroczne dochody.
Na początku lat 80. moje zdjęcia zaczęły pojawiać się w lokalnych gazetach. Był to okres fascynacji fotoreportażem, dzisiaj nazwanym street fotografią. Po liceum rozpocząłem studia na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie, gdzie działałem w uczelnianej agencji fotograficznej. W 1984 roku zdobyłem główną nagrodę na festiwalu studenckim FAMA w Świnoujściu.
Po studiach wyemigrowałem do Londynu na 1,5 roku, powracając z nowymi doświadczeniami i kilkoma Nikonami z różnymi obiektywami. Ten sprzęt pozwolił mi w 1991 roku, wraz ze wspólnikiem, założyć Studio OFF – pierwsze w Olsztynie studio portretowe zlokalizowane w klimatycznym spichlerzu na starówce.
Niestety rzeczywistość szybko zweryfikowała nasze plany. Musieliśmy zarabiać na „amatorce” – czyli obróbce tysięcy zdjęć amatorskich, wywoływaniu filmów i robieniu odbitek pod powiększalnikiem. W czasach analogowych był to dochodowy biznes, który pozwolił nam zainwestować w zaawansowany sprzęt fotograficzny i oświetleniowy – kilka aparatów Mamiya 645 z doskonałymi obiektywami. To z kolei umożliwiło nam wejście jako pierwsi w mieście w fotografię reklamową – korzystaliśmy z profesjonalnego aparatu pokłonowego Arca Swiss 4x5”. Dzięki temu wyprzedziliśmy konkurencję.
Niestety, praca na tym polu zdominowała moją twórczość przez 25 lat. Wykonałem tysiące zdjęć reklamowych, dobrze zarabiałem, współpracując z firmami modowymi, takimi jak Warmia Kętrzyn, zakładami mięsnymi Morliny, czy firmą oponiarską Michelin. Jednak cyfrowa rewolucja i załamanie rynku fotograficznego spowodowały zmiany – skierowaliśmy się w stronę poligrafii, reklamy zewnętrznej i tworzenia stron internetowych. Fotografia, nawet zawodowa, zeszła na dalszy plan, choć kupowaliśmy kolejne generacje cyfrowych Nikonów.
Pięć lat temu, w czasie kryzysu i wypalenia zawodowego, wymyśliłem sposób na reset – powrót do fotografii dla przyjemności. Kupiłem wymarzony sprzęt Leiki (kopię Fed 2) i zacząłem uczestniczyć w licznych plenerach fotograficznych, jednym z pierwszych był Mariański Młyn.
Teraz, mimo pracy zawodowej, staram się co najmniej raz w miesiącu wybrać na fotograficzny weekend, często w różnych formułach. Działam w miejscowym stowarzyszeniu fotograficznym WMSF Blur, z którym od pięciu lat organizuję Olsztyński Festiwal Fotografii. Mam wielu nowych znajomych, z którymi umawiam się na wspólne sesje.
Moje zdjęcia opowiadają teraz historie – pozostawiłem fotoreportaż na boku i koncentruję się na inscenizowanych portretach oraz aktach. Od pomysłu, przez dobór modeli, rekwizytów i strojów, po oświetlenie i obróbkę – wszystko robię samodzielnie. To dla mnie świetna zabawa i źródło wielkiej satysfakcji. Fotografuję głównie dla siebie i rzadko publikuję.
Prywatnie jestem szczęśliwym mężem Kasi od 43 lat, ojcem dwójki dzieci, a ostatnio także właścicielem uroczego jamniczka Puddinga."
Zapraszamy.
Advertisement

Event venue

"Altana 1893" ul. Edmunda Bałuki 24/9a (domofon 91), Szczecin, Poland

Tickets
Concerts, fests, parties, meetups — all the happenings, one place.

Discover more events by tag

Ask AI if this event suits you

Keep the plans coming

More events in Szczecin

Szczecin is happening.

See everything else that’s on — concerts, markets, comedy and more.