Advertisement
Serdecznie zapraszamy na pierwsze w nowym roku akademickim spotkanie w ramach cyklu Socjologia w Centrum! W debacie zatytułowanej "Dwugłos o pamięci społecznej", moderowanej przez Profesora Jacka Nowaka, udział wezmą Profesor Piotr Sztompka oraz Profesor Marek Kucia. 20 października 2026 r., godzina 17:00
Instytut Socjologii UJ, sala 79 (II piętro)
Podczas debaty wysłuchamy dwóch wystąpień:
Profesor Piotr Sztompka: "Jak, co i po co społeczeństwa pamiętają?"
Ostatnio za sprawą sporu polsko-ukraińskiego dotyczącego powojennego ludobójstwa na Wołyniu problem pamięci społecznej stał się bardzo gorący. Jako socjolog-teoretyk nie będę mówił o tym historycznym tragicznym wydarzeniu, ale nakreślę ogólny obraz pojęciowo-teoretyczny zjawiska pamięci społecznej, które w każdym społeczeństwie odgrywa ogromną rolę.
Wiemy mniej więcej jak pamiętają jednostki, choć nauki kognitywne dalekie są od pełnego poznania struktury i funkcjonowania mózgu. Ale gdy mówimy o pamięci społecznej pojawia się prawdziwa zagadka: jak to możliwe, że pamiętają społeczności ludzkie, od najmniejszych - rodziny, sąsiedztwa, grupy przyjaciół - poprzez bardziej skomplikowane -stowarzyszenia, organizacje i instytucje - do coraz bardziej skomplikowanych grup etnicznych, religijnych czy narodów, aż po najbardziej złożone wielkie globalne kultury czy cywilizacje. Mechanizm takiej pamięci jest nieco odmienny w odniesieniu do każdego z tych podmiotów, ale jego istota jest ta sama: relacje międzyludzkie, interakcje, rozmowy, debaty, kłótnie – bezpośrednie lub wykorzystujące rozmaite media komunikacji, od pisma po Facebook, w których ucierają się wspólne wizje przeszłości, zdarzenia przeszłe uzyskują takie same znaczenia, stając się oczywistymi, czy wręcz obowiązującymi. Tu też dokonuje się selekcja tego co się pamięta, czy tym bardziej trzeba pamiętać i odwrotnie tego co można i powinno się zapomnieć.
Ale tu pojawia się zagadka druga: jak to się dzieje, że zdarzenia nawet z bardzo odległej przeszłości są w pewnym sensie ciągle obecne w teraźniejszości, jak przenosi się ich pamięć poprzez wieki, a nawet millenia. Bardzo istotne stają się tutaj wspomagające nośniki pamięci, które nazywam „kotwicami pamięci”. Jedna, bardzo istotna to rytuały, powtarzalne niezmienne działania, obdarzone przez uczestników wspólnym, mocnym znaczeniem. Kto z wierzących czyta książki o Chrystusie, albo studiuje głęboko Nowy Testament, ale wszyscy pamiętają o jego życiu i czynach w Galilei przed ponad dwoma tysiącami lat uczestnicząc co tydzień we Mszy Świętej. Kotwice wizualne to obrazy malarskie, fotograficzne dawne budowle zabytkowe, świątynie, twierdze, pomniki bohaterów itp. Kotwice muzyczne to hymny, pieśni patriotyczne itp. Kotwice tekstowe to np. kroniki czy powieści historyczne. A szczególne skarbnice zastygłej w przedmiotach pamięci to muzea i archiwa, z których tylko od czasu do czasu jakiemuś obiektowi udaje się umknąć do sfery żywej pamięci społecznej.
Profesor Marek Kucia: "Pamięć społeczna jako metafora i jako byt"
Trwający od przełomu wieków boom pamięciowy w naukach społecznych i humanistycznych, przejawiający się w licznych badaniach, konferencjach i publikacjach tworzących wielodyscyplinowe pole badawcze memory studies, nazwane przez Kornelię Kończal i Joannę Wawrzyniak pamięcioznawstwem, doprowadził do sytuacji, w której niemal wszystko, bez mała wszelkie wytwory ludzkie, są traktowane przez badaczy uprawiających to pole jako pamięć. Próby zaostrzenia tego pojęcia – np. Jana Assmanna rozróżnienie między pamięcią komunikacyjną a pamięcią kulturową czy Jeffreya K. Olicka pojęcie pamięci społecznej rozumiane jako pamięciowe praktyki i ich wytwory – nie wydają się zadawalające.
U źródeł pojęciowej inflacji i nieostrości kategorii pamięć kulturowa czy pamięć społeczna leży, jak się wydaje, nieuświadomione lub wypierane przez przedstawicieli humanistyki i nauk społecznych stosowanie terminu pamięć w znaczeniu realistycznym, podczas gdy w tych dziedzinach nauki, inaczej niż w medycynie, neuronauce czy psychologii, jedynym uprawnionym użyciem jest użycie metaforyczne.
Czy jednak stosując metaforyczne pojęcie "pamięć społeczna" w socjologii jesteśmy w stanie określić nim realnie istniejący byt, byt społeczny? Proponuję odpowiedź twierdzącą na to pytanie i bardzo ścisłe rozumienie pamięci społecznej. Uważam, że o pamięci społecznej możemy mówić jedynie w odniesieniu do społecznych instytucji upamiętniania w dwóch rozumieniach pojęcia instytucja. Po pierwsze, w rozumieniu potocznym, kiedy instytucja to organizacja służąca upamiętnianiu, np. Instytut Pamięci Narodowej, Muzeum Powstania Warszawskiego, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau itd. Po drugie, w rozumieniu socjologicznym, kiedy badamy społeczne normy i reguły upamiętniania odnoszące się do wartości, które chcemy upamiętnić, np. pamiętajmy o zbrodniach nazizmu i komunizmu, 1 sierpnia o "godzinie W" niech zawyją syreny w hołdzie bohaterom i ofiarom Powstania Warszawskiego, 27 stycznia upamiętniamy ofiary Auschwitz i Holokaustu. Skupienie się na instytucjach upamiętniania pozwala lepiej zrozumieć, czym jest Assmanna pamięć kulturowa w przeciwieństwie do pamięci komunikacyjnej czy Olicka praktyki upamiętniania i ich produkty. Przede wszystkim, perspektywa instytucjonalna pozwala uchwycić realny byt pamięci społecznej.
Po części poświęconej wystąpieniom Prelegentów odbędzie się moderowana dyskusja z udziałem publiczności. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych tematyką debaty i spotkaniem z zaproszonymi Gośćmi!
Więcej o spotkaniu na stronie IS UJ: https://socjologia.uj.edu.pl/aktualnosci/-/journal_content/56_INSTANCE_CaSKfeZecPTA/15033991/161650369
Advertisement
Event venue
Grodzka 52, 31-044 Kraków, Poland, ulica Grodzka 52, 31-044 Kraków, Polska, Krakow, Poland
Tickets