Advertisement
🌿🧱 „Nie mogę się oprzeć o mężczyznę”Pokoleniowy, systemowy brak oparcia
Co to naprawdę znaczy — w ciele i w relacjach?
Nie mogę się oprzeć, bo
mama też nie mogła.
Nie mogę się oprzeć, bo
babcia też nie mogła.
Często prababcia również.
To nie jest tylko osobiste doświadczenie.
To rodowy przekaz:
Muszę dźwigać sama.
Nie mogę odpocząć.
Nie mogę się poddać.
Muszę być silna.
Muszę wytrzymać.
Pod spodem często leży jedno głębokie przekonanie:
„Mężczyźnie nie można ufać.”
Bo przez pokolenia mężczyźni ginęli na wojnach.
Wracali nieobecni.
Znikali emocjonalnie.
Nie unieśli odpowiedzialności.
A jeśli w którymś pokoleniu wydarzyło się coś bardzo trudnego —
to echo tej historii niesie się dalej.
Trzeba było radzić sobie samej.
I odłożyć na bok to, co kobiece:
miękkość
delikatność
subtelność
marzenia
pasje
eksplorowanie
Ufność.
Wrażliwość bez obrony.
Zgodę na powiedzenie:
„boję się”
„nie wiem”
„potrzebuję”.
Zniknęła zgoda na odpoczynek bez winy.
Na głęboki relaks bez czujności.
Na zmysłowość.
Na bycie w ciele dla przyjemności, a nie dla zadaniowości.
Na radość bez celu.
Na prośbę: „pomóż mi”.
Zniknęła zgoda na oparcie —
nie tylko fizyczne,
ale emocjonalne i egzystencjalne.
Została czujność.
Plan przetrwania.
Strategia.
I coś jeszcze bardzo ważnego:
Zgoda na bycie chronioną.
Bo jeśli mężczyźni byli nieobecni,
ochrona stała się iluzją.
A iluzję trzeba było wyciąć.
Więc wycięto również potrzebę ochrony.
Pod tym wszystkim często leży:
chroniczne zmęczenie
samotność
ogromna tęsknota, by nic nie musieć.
Czasem pojawia się złość.
Czasem walka.
Czasem wybór słabszych mężczyzn.
Bo słabszy nie skrzywdzi.
Bo słabszym można sterować.
Bo gdy odejdzie — nie zaboli aż tak.
A pod spodem lojalność wobec kobiet rodu:
„Bądź silna.
Nie ufaj.
Nie licz.
Nie rozczarujesz się.”
I tak da się żyć.
Do pewnego momentu.
⸻
Co to znaczy dziś?
Kiedy kobieta nie może się oprzeć o mężczyznę, coś w niej pracuje bez przerwy.
Trzyma emocje.
Decyzje.
Napięcie.
Odpowiedzialność.
Nawet będąc w relacji — wewnętrznie pozostaje sama.
Nie dlatego, że nie potrafi kochać.
Ale dlatego, że nie ma się gdzie oprzeć.
Układ nerwowy nie odpoczywa.
Czujność staje się normą.
Pojawia się zmęczenie, drażliwość, chłód albo wycofanie.
Bez oparcia miękkość staje się ryzykiem.
Zaufanie — luksusem.
Bliskość — czymś, co łatwo boli.
I to nie jest zarzut wobec mężczyzn.
To nie jest oskarżenie kobiet.
To informacja o braku równowagi.
Bo kiedy męskie jest obecne —
spokojne, ugruntowane, dostępne —
kobieta nie musi nic udowadniać.
Może opaść.
Oddychać.
Być.
A bez tego…
po prostu trwa.
A to kosztuje więcej energii, niż się wydaje.
⸻
Pytanie brzmi:
Czy chcesz dalej dźwigać nie swoje ciężary?
Czy możesz dziś powiedzieć:
„Robiłam to z miłości i lojalności wobec kobiet rodu.
Ale teraz już wystarczy.”
⸻
Warsztat:
📍 Warszawa | 22.03.2026 | 12:00–17:00
Grenadierów 21/6 (IV piętro)
Prowadzenie: Rafał Szyja
Koszt udziału:
• Ustawienie – 500 zł
• Reprezentacja – 300 zł
Rezerwacja miejsca po wpłacie zadatku 100 zł
Płatność BLIK: 608 423 713
Pozostała kwota płatna gotówką w dniu wydarzenia.
Możliwa również wpłata przelewem:
Ing: 85 1050 1214 1000 0092 9077 4687
Tytuł przelewu:
„ustawienia 22.03” – imię i nazwisko, nr telefonu
Zapisy:
📞 608 423 713
✉️ [email protected]
Advertisement
Event Venue
ulica Grenadierów 21, 04-052 Praga-Południe, Polska, ulica Grenadierów 21, 04-052 Praga-Południe, Polska, Warsaw, Poland
Tickets
Concerts, fests, parties, meetups - all the happenings, one place.











