Advertisement
Od momentu opuszczenia samolotu wiedziałam, że to nie będzie zwykły Erasmus. Wysiadłam na stacji Abrantes i przywitało mnie pianie kur, traktor i jedna taksówka na stacji. „No to zaczynamy zabawę” – pomyślałam. Pokój, który zapewnił mi uniwersytet okazał się ruderą i tak oto pierwszej nocy zostałam bez dachu nad głową – w mieście, którego nie znam, w którym nikogo nie znam i gdzie nikt nie mówi po angielsku. Do tej pory pamiętam wędrówkę 3 kilometry pod górę do hostelu katolickiego z 35 kilogramowym bagażem. Później nastąpił tydzień niespodzianek. Okazało się, że poza mną w miasteczku przebywa tylko jeden student Erasmusa (spoiler – wyprowadził się dwa miesiące później), do innych studentów mamy 40 km i jeździ tam jeden autobus o 6:00 rano, a moje zajęcia odbywają się w obcym dla mnie języku. Ale to nie będzie prelekcja o narzekaniu. Wręcz przeciwnie, przekułam ten czas w najlepszą przygodę mojego życia. Nie miałam innego wyboru – żeby przetrwać musiałam podróżować. I właśnie tym sposobem w pięć miesięcy odwiedziłam 80% Portugalii, wchodząc tak głęboko w język, kulturę i lokalne życie, że wysiadając na lotnisku w Modlinie wybuchnęłam płaczem.
Podczas pierwszego tygodnia dostałam klucze do trzech mieszkań, a Portugalska dobroć nie przestała mnie zaskakiwać do końca wyjazdu. Jednego dnia spałam na lotnisku, a drugiego pływałam łódką oglądając delfiny. Jednej nocy byłam bezdomna i tańczyłam na ulicach Lizbony z plecakiem podróżniczym, żeby później surfować w rezerwacie tego sportu. Odwiedziłam lokalny oddział ratunkowy, błądziłam po portugalskich górach, trenowałam w lokalnym klubie brazylijskie Jiu Jitsu, zwiedzałam inne kraje kupując bilety za 20 euro i czułam się jak w filmie spacerując o zachodzie słońca w Porto.
Nazywam się Marcysia i jestem tym przyjacielem, którego znajomi pytają „Żyjesz?”, zamiast „Co u Ciebie?”. Zapraszam na prelekcję z gatunku tych fabularno- komedio – dramato - podróżniczych. Gwarantuję mnóstwo śmiechu (nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście), przydatnej wiedzy (nikt Wam nie sprzeda tyle tipów budżetowych, co student który żyje z dnia na dzień), polecajek podróżniczych (testowano na moich rodzicach, byli zachwyceni) i szczerej historii, która może zmienić postrzeganie świata i sposób myślenia.
✈️ Jak wziąć udział w spotkaniu podróżniczym?
W dniu wydarzenia możecie od razu zamówić coś przy barze albo – jeśli wolicie zacząć konsumpcję po prelekcji – kupić Voucher Podróżnika za 10 zł.
Cała kwota z vouchera jest do wykorzystania w barze – na co tylko macie ochotę ☕?�Voucher możecie zrealizować przed lub po spotkaniu.
Jeśli wybierzecie coś droższego – bez problemu dopłacicie dowolną formą płatności.�Jeśli wybór będzie tańszy, różnica nie podlega zwrotowi.
? Chcesz mieć pewne miejsce? Zrób rezerwację!
Napisz do nas na FB (priv) albo zadzwoń ?�W dniu spotkania przyjdź punktualnie i kup przy barze Voucher Podróżnika – rezerwacja za 25 zł.
Tak jak wyżej – cała kwota jest do wykorzystania w barze tego samego dnia, przed lub po slajdowisku.
Dopłaty można zrobić dowolną formą płatności.
Advertisement
Event Venue
71 Ulica Antoniego Edwarda Odyńca, 02-644 Mokotów, Poland, ulica Antoniego Edwarda Odyńca 71, 02-644 Mokotów, Polska, Warsaw, Poland
Tickets
Concerts, fests, parties, meetups - all the happenings, one place.